Kiedy po kredyt konsolidacyjny

Badania statystyczne wskazują, że dwie trzecie społeczeństwa jest zadłużone w bankach. Nie byłoby to takie straszne, gdyby nie fakt, że zadłużenie to u większości z nas przerasta nasze możliwości spłaty. Jak to możliwe? Otóż banki chcąc zdobyć jak największą liczbę klientów prześcigają się w ofertach kredytowych. Prawdą też jest, że doradcy kredytowi często dzwonią do nas i sami oferują nam kredyt, przedstawiają jego zalety i trzeba to przyznać nakłaniają do kolejnej pożyczki. Większość z nas jeśli do tej pory nie myślało o kredycie, po telefonicznej prezentacji godzi się na ofertę kredytu czy karty kredytowej w promocyjnej cenie. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko szczególnie dla tych, którzy nie umieją odmawiać. Wkrótce bowiem okazuje się, że mamy już nie kredyt ale kredyty, których nie możemy spłacić. W takich wypadkach banki również mają swoją ofertę, kredyt konsolidacyjny. Polega on na łączeniu wszystkich posiadanych przez nas kredytów w różnych bankach, rozłożeniu ich na dłuższy okres oferując klientowi przy tym niższą ratę czyli mniejsze obciążenie budżetu domowego. Rzadko kto wtedy zastanawia się nad celowością takiej zamiany. Bank w ten sposób zdobywają klienta, który rezygnuje z posiadanych kredytów w innych bankach, czyli mają go na wyłączność. Klient natomiast nie zauważa że oprócz niższej raty płaci też kolejną prowizję, bo przecież już ją płacił zaciągając poszczególne kredyty i że w związku z wydłużeniem okresu kredytowania koszt jego kredytu wzrasta. Można by rzec, że kredyty konsolidacyjne to doskonały produkt trafiający w potrzeby dzisiejszych czasów, gdzie większość osób ma problemy ze spłatą zobowiązań. Bank dzięki nim osiąga korzyści w postaci odsetek i prowizji a klient jest zadowolony, że ma mniejszą ratę, którą bez problemu spłaca. Zaletą tego kredytu jest też możliwość otrzymania dodatkowej gotówki w ramach jednego skonsolidowanego kredytu. Wszystkie powyższe sprawiają, że kredyt konsolidacyjny to jeden z najczęściej udzielanych przez banki.